Filmy Książki Prasa Dom Delikatesy Dewocjonalia Kwiaty Podróże Internet TV Zakupy w USA
Imieniny obchodzą: Arnold i Marceli Wyślij » życzenia » kwiaty
FILM
Recenzje filmowe
MUZYKA
Nowości
GWIAZDOZBIÓR
Aktorki
Aktorzy
Mini Sonda
MISS PORTALU
GRY
Zagraj
Źródła
HUMOR
Blondynki
Policjanci
Różne
HOROSKOP
PROGRAM TV Polonia
IMPREZY
Bilety
Fotorelacje
Wycieczki
LINKI

Zakochać się latem?
Wakacyjne flirty, znajomości i nie tylko...
Emilian Kamiński
Letnia przygoda! No pewnie! Wakacje są przecież właśnie po to. Flirty, romanse i przygody najpiękniej kwitną w pełnym słońcu. Jak tropikalne rośliny wymagają czułości i ciepła. Żyję na świecie, więc to i owo mi się zdarzyło. Jednak tajemnic wakacyjnych nocy nie zdradzę - niech pozostaną słodkim wspomnieniem campingowej alkowy.

Anna Majcher
Jedno lato wspominam do dziś. Byłam wówczas studentką szkoły teatralnej, do szaleństwa zakochaną w profesorze. Tego roku pojechałam jako wychowawczyni na kolonie nad morze. Cudownym trafem mój ukochany był na wczasach w sąsiedniej miejscowości. Prawie co nocy uciekałam, aby się z nim spotkać. Niestety, wydało się. Zrobiła się z tego straszna afera, ale wyszłam z niej bez szwanku dzięki wspaniałym kolonistom, którzy stanęli za mną murem. Czy zaprzestałam nocnych eskapad po tej wpadce? Ależ skąd. W profesorze kochałam się jeszcze długo. Do dzisiaj, gdy słyszę naszą ulubioną piosenkę, szklą mi się oczy.

Marek Niedźwiecki
Pamiętam o swoich wakacyjnych miłościach do dziś. Taka letnia przygoda to miła rzecz. Najsympatyczniej się ją wspomina po latach, bo wtedy nie o wszystkim się pamięta, we wspomnieniach wszystko jest piękne i romantyczne. Ciepło jest i kolorowo, bo moje ulubione strony na wakacje to Daleki Wschód: Tajlandia, Indie, Nepal, Malezja, Singapur. Po powrocie czas jakiś śnią mi się te wakacje po nocach, a potem zaczynam myśleć o następnych. Czasami zostają jeszcze ładne fotografie.

Maryla Rodowicz
"W temacie" miłości latem nie mam doświadczenia. O tej porze roku zawsze ciężko pracuję. Jeżeli jestem już w miejscowości wypoczynkowej, to tylko po to, żeby flirtującym pośpiewać. Odkąd mam dzieci, przeważnie wakacje spędzam na Mazurach i... flirtuję z własnym mężem.

Janusz Gajos
Z lektury, prasy i obserwacji znajomych (gdyż mnie to jakoś nie dotyczy) wiem, że istnieją urlopowe miłości. Kojarzą mi się one z przypadkowymi spotkaniami, które nastręczają potem sporo komplikacji. Ale wcale nie uważam tak do końca, że takie spotkanie wakacyjne czy urlopowe może stać się przyczynkiem do trwałego i wspaniałego związku. (PAI)


Janusz Rewiński, aktor i satyryk
Życzyłbym sobie, aby wszyscy wyjechali z Warszawy na Mazury, Majorkę, Seszele, Cypr. A ja wtedy zostałbym w Warszawie, konkretnie w Radości, czyli w domu. Sprawiłoby mi to wielką radość. Zamknąłbym bramę na wielką kłódkę i nie ruszałbym się poza tę bramę przez całe wakacje. Zajmowałbym się ogrodem, patrzył w niebo na ptaki i miałbym to, co najbardziej lubię - święty spokój.

Hanka Bielicka, aktorka
Prawdę mówiąc, nie przepadam za urlopem. Kocham swoją pracę, swój teatr i nie lubię się z nim rozstawać. Na pewno nie jestem globtrotterką i nie mam w sobie pasji podróżowania, odkrywania bezludnych wysp. Jednak, aby zregenerować siły, raz do roku wyjeżdżam do Ciechocinka. Jeżdżę tam już od dwudziestu lat, bo nie lubię zmian. Jestem typowym mieszczuchem, nie mam działki, bo prawdę mówiąc nie lubię tej całej dłubaniny, sadzenia i pielenia. Jak mam wolny dzień, to najchętniej spędzam go w domu.

Ryszard Rynkowski, piosenkarz
Jest takie miejsce, do którego chętnie uciekam, gdy jestem zmęczony. Znajduję tam wszystko, co potrzebne mi jest wówczas do szczęścia - jezioro i łódkę. Lubię wypoczywać na łonie natury, tam gdzie cicho, pusto i bezludnie. Pobyt w modnych kurortach to nie jest propozycja dla mnie, zwłaszcza że hotele i towarzystwo mam na co dzień. Kojarzą mi się z pracą, czyli z codziennością. Uciekam więc czasem tam, gdzie nie czuje się pod obstrzałem. Wyjeżdżam, by po jakichś trzech tygodniach zatęsknić i wrócić - bo bardzo lubię moją pracę.

Joanna Chmielewska, pisarka
Mam dwa warianty spędzania wakacji - albo zamykam się w mieszkaniu i nie daję znaku życia, albo wyjeżdżam gdzieś sama. Dziś jestem tu, jutro tam. Robię to, co mi przyjdzie do głowy. Wszyscy "paszli won", a ja zależę tylko od siebie. Kobiety, które boją się pojechać w pojedynkę na wakacje, nie mają racji. Nigdy i nigdzie nie znajdą tyle wolności.

Tomasz Kamel, prezenter
Skończyłem w Egipcie kurs nurkowania pierwszego stopnia. Mimo strachu zszedłem na głębokość 25 metrów. Te czterdzieści minut warte były wszystkiego. Marzę o tym, by skończyć drugi kurs i zejść na głębokość 40 metrów. Pod wodą czuję się naprawdę wolnym człowiekiem. (PAI)

| O portalu | Bezpieczeństwo | Prywatność | Pomoc | | Poślij znajomym | Startuj z NY.PL |