Filmy Książki Prasa Dom Delikatesy Dewocjonalia Kwiaty Podróże Internet TV Zakupy w USA
Imieniny obchodzą: Cezary i Maria Wyślij » życzenia » kwiaty
FILM
Recenzje filmowe
MUZYKA
Nowości
GWIAZDOZBIÓR
Aktorki
Aktorzy
Mini Sonda
MISS PORTALU
GRY
Zagraj
Źródła
HUMOR
Blondynki
Policjanci
Różne
HOROSKOP
PROGRAM TV Polonia
IMPREZY
Bilety
Fotorelacje
Wycieczki
LINKI

Carla Bruni - Zamieniła wybieg na scenę
Kiedyś na jej widok mężczyźni dostawali szału, a kobiety na widok swoich mężczyzn... Jej nowi fani wcale nie chcą jej oglądać, lecz słuchać. Piękna Carla robi bowiem karierę jako piosenkarka...
Zaliczała się do ekskluzywnej grupy supermodelek, które dziennie potrafiły zarobić 50 tys. dolarów. Carla (34) nie musiała zarabiać. Pochodzi z zamożnej włoskiej rodziny. Jej ojciec jest kompozytorem, matka – pianistką. Żadnemu z nich nie podobała się kariera córki, czym Carla, oczywiście, wcale się nie przejmowała. Prowadziła radosne, ekscytujące życie, poznawała mnóstwo ludzi. O jej romansach prasa pisywała na pierwszych stronach, choć dziś Carla zapewnia, że te wieści były mocno przesadzone. No cóż, nie ma powodu, żeby jej nie wierzyć, choć Micka Jaggera chyba trudno byłoby się jej wyprzeć. Kiedy po kilku tygodniach szalonej namiętności wrócił do Jerry Hall, Carla wpadła w furię: – Och, nigdy więcej nie zamierzam całować zmarszczek – powiedziała, co Mick jednak szybko jej wybaczył.
Ciekawe, czy to właśnie w trakcie romansu z Mickiem Carla po raz pierwszy pomyślała o karierze piosenkarki, czy też odezwały się w niej geny rodziców. W każdym razie jej pierwsza płyta „Quelqu’un m’a dit” z piosenkami jej autorstwa powoli pnie się po listach przebojów, a fachowcy nie szczędzą byłej modelce słów uznania. Jej głos brzmi wspaniale: seksownie chropawo, co – jak sama mówi – należy przypisać niezliczonym całonocnym party i butelkom wypitego alkoholu. I romantycznie. To bardzo charakterystyczna cecha tego albumu. A jedna z najpiękniejszych jest piosenka, „Raphael”- wyznanie miłosne pod adresem partnera Carli i ojca jej rocznego synka, profesora filozofii Raphaela Enthovena. „Komuś takiemu jak on wybaczyłabym nawet zdradę, choć wolałabym się o niej nigdy nie dowiedzieć”, śpiewa Carla.
Na całej płycie nie ma ani jednej piosenki nawiązującej do jej wcześniejszej kariery, bo jak mówi świeżo upieczona piosenkarka jako modelka pokazywała ciało, jako piosenkarka uczucia. Nie żałuje tamtych lat, kiedy żyła na walizkach, ale, gdy modelce stuknie 30., pora się już rozejrzeć za innym zajęciem – choćby żony i matki. Matką już jest, ma też u boku ukochanego mężczyznę, ale choć to bardo dużo, jej nie wystarczało. Trochę zazdrościła Claudii Schiffer, która nadal jest na topie, ale reszcie koleżanek może już tylko współczuć. Jedne próbują sił na ekranie, zwykle z mizernym skutkiem, inne jak Naomi Campbell czy Karen Mulder nagrywają płyty – ze skutkiem jeszcze gorszym. Najtrudniej im pogodzić się z myślą, że świat już przestaje się kręcić wokół nich. Carla pogodziła się z tym, gdy przed rokiem urodziła synka Aureliana. Nawet jej przez myśl nie przeszło, żeby powierzyć go niańkom. Niemal z dnia na dzień, z roztrzepanej, myślącej tylko o sobie dziewczyny stała się dojrzałą kobietą. I co ciekawe tę dojrzałość słychać już w jej piosenkach. Nie ukrywa, że impulsem dla wielu z nich jest jej dawne życie, znajomości, które nawiązała, mężczyźni, z którymi „wychodziła”. Właśnie inspirują ją muzycznie - nazwisko Jaggera jednak nie pada...– Jestem wielką uwodzicielką – mówi Carla – która chętnie zdobywa sobie ludzi. I wcale nie chodzi przy tym o seks. Równie ważne jest dla mnie robienie wrażenia na kobietach, co na mężczyznach. Proces uwodzenia jest dla mnie często wstępem do przyjaźni...” (PAI)

BMG & Sony Music

Niemiecki gigant medialny - koncen Bertelsmanna - poinformował, że doszedł do porozumienia z japońską grupą elektroniczną Sony w kwestii wspólnego działania na rynku muzycznym.

W wydanym oświadczeniu można przeczytać, że BMG, należący do niemieckiego koncernu, stworzą spółkę z Sonu Music, w której obie strony będą właścicielami połowy udziałów. Podpisano w tej sprawie list intencyjny.

Treść umowy pomiędzy Sony Music, który zajmuje w sektorze produkcji muzycznej drugie miejsce na świecie, a piątym w tym zestawieniu BMG, była negocjowana od września. Wspólne przedsięwzięcie jest odpowiedzią na propozycję, jaką konkurentowi na rynku - brytyjskiemu EMI - złożył Warner Music, wchodzący w skład koncernu AOL Time Warner. Wcześniej Bertelsmann był zainteresowany spółką właśnie z EMI. Wszystkie wyżej wymienione firmy, wraz z najpotężniejszym Universal Music, obejmują blisko 75 procent światowego rynku muzycznego.

| O portalu | Bezpieczeństwo | Prywatność | Pomoc | | Poślij znajomym | Startuj z NY.PL |